Listy niezapomniane - recenzja

Ciężko nam wyobrazić sobie codzienność bez Facebooka, maili, Skype’a, Twittera i innych aplikacji komunikacyjnych. Możemy przekazywać sobie wiadomości graficzne, głosowe, video, z niezliczoną ilością obrazków, emotikon i efektów. Nie tak dawno jedynym środkiem komunikacji między ludźmi były listy, pierwsze telegramy zaczęto używać dopiero w drugiej połowie XX wieku, jednak dużo czasu minęło nim komunikacja elektroniczna stała się powszechna i dostępna dla szerokiego grona. W listach starano się przekazać maksimum treści i ekspresji. Stąd często są pokreślone, pełne obrazków, podkreśleń pogrubień. Listy niezapomniane to zbiór przeszło stu (126) takich wiadomości - z różnych epok, z różnych części świata, wymienianych między sobą przez różne osoby. 

Letters of note pierwotnie istniał jako blog, na którym publikowane były ciekawe listy z komentarzem jego autora - Shauna Ushera. Z czasem strona zaczęła zyskiwać coraz większą popularność i Usher zdecydował się wydać książkę na papierze. Trzeba przyznać, że pomysł miał doskonały, a wykonanie przerosło najśmielsze oczekiwania fanów - już teraz w planach jest druga część. Między czasie opublikowana została książka Lists of note zawierająca notatki, listy zakupowe, ważne kwestie do zrobienia znanych ludzi etc.

Najmocniejszym punktem książki jest różnorodność doboru listów. Obok oryginalnego skanu każdy z nich okraszony jest opisem-notką starającą się przedstawić czytelnikowi okoliczności i pobudki jakie kierowały nadawcą do napisania konkretnego listu. Shaun Usher zebrał w jednym tomie wiadomości kontrowersyjne (list kuby Rozpruwacza, podanie LSD przed śmiercią Huxleyowi przez jego żonę), aplikację o pracę Leonardo Da Vinci, przepis na babeczki od Królowej Anglii dla prezydenta Eisenhowera, apel o pokój wysłany do Hitlera przez Gandhiego oraz listy znanych pisarzy i muzyków m.in. Vonnegutta, Puzo, Chandlera, Kerouaca, Dahla, Woolf, Wilde’a, Armstronga, Cave’a oraz wielu innych. Dodatkowo polskie tłumaczenie, wspaniale wydane przez Wydawnictwo SQN, zostało rozszerzone, dzięki uprzejmości Michała Rusinka, o ostatni list Wisławy Szymborskiej.

Niektóre listy zapadły mi w pamięć i pewnie zostaną tam długo. Najbardziej poruszający jest chyba list Fiodora Dostojewskiego napisany do brata zaraz po cudownym wydarzeniu jakie miało miejsce w jego życiu. Chodzi o sytuacje bardzo podobną do tej z Kordiana, jednak ze znanym, szczęśliwym zakończeniem. Aresztowani członkowie Towarzystwa Pietraszewskiego, a wśród nich nich Fiodor, mieli zostać rozstrzelani, jednak w ostatniej chwili pluton egzekucyjny opuścił broń na wieść, że ich kara zostaje zamieniona na więzienie. Pięć lat po tych wydarzeniach zaczęły powstawać takie dzieła jak Zbrodnia i kara czy Bracia Karamazow. W liście do brata Dostojewski zapewnia, że u niego wszystko w porządku i stara się uspokoić rodzinę.

Kolejnym z nich, choć nie tak poważnym, jest list szefa konserw Campbell do Andy’ego Warhola z podziękowaniem za promowanie marki na całym świecie. Szczególną uwagę zwróciłem też na list Roalda Dahla do dziewczynki, która czytała jedną z jego z najpopularniejszych książek BFO. Pamiętam, że w dzieciństwie była to jedna z moich ulubionych lektur. Warto zwrócić uwagę też na list Roberta Pirosha do hollywoodzkich producentów z prośbą o pracę. Do dziś jest to sztandarowy przykład kreatywnego i zwracającego uwagę listu motywacyjnego. Dzięki niemu Pirosh rozpoczął pracę w przyśle filmowym, a 15 lat po nadaniu wiadomości mógł pochwalić się zdobyciem Oscara. Podsumowując książka jest kopalnią wiedzy historycznej, sentymentów, wielkich i małych dokonań człowieka.

Tak naprawdę o każdym z zamieszonych w książce listów można by pisać w nieskończoność, gdyż wszystkie silnie zakorzenione są kulturowo, artystycznie czy historycznie. Tytuł Listy niezapomniane jest w tym przypadku jak najbardziej na miejscu. Warto mieć tę książkę, by o tych listach nie zapomnieć - raz na jakiś czas ją otworzyć i przypomnieć sobie co ciekawego chcieli przekazać wielcy lub odwrotnie co chciano przekazać wielkim.

Jedynym zarzutem wobec publikacji może być przeważający wątek amerykański, większość listów jest autorstwa bohaterów mieszkających, rządzących czy tworzących w Stanach Zjednoczonych. Świat jest wielki, wszędzie korespondencja listowna była ważna i obecna i myślę, że spokojnie można było stworzyć zbiór bardziej multikulturowy. 

Myślę, że Listy niezapomniane to książka dla szerokiego grona odbiorców. Coś dla siebie znajdą w niej zarówno fani epistolografii, literatury pięknej, historii, jak i ci mniej czytający, lubiący ładnie  książki ładnie prezentujące się na półce. Muszę przyznać, że książka jest wydana znakomicie, dzięki czemu nie tylko dobrze się czyta, ale również ogląda.

 

 

Listy niezapomniane - recenzja
Autor książki: 
Rok wydania: 
2015
Wydawca: 

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.