Batman Apollo - recenzja

Wampiry panują nad światem, mają w głowie robaka, noszą boskie imiona, wiszą do góry nogami w ekstatycznym hamlecie, piją bablos, a najwyższym z nich jest Wielka Mysz. Taki obraz krwiopijców przedstawia w swojej najnowszej książce Wiktor Pielewin. Zanim zasiądziecie do lektury Batmana Apollo, odrzućcie wszelkie tradycyjne kreacje znane z seriali, książek Anny Rice czy Stephenie Meyer. Pielewin nie bierze jeńców i zakopuje głęboko pod ziemią stereotypy, nadając swoim postaciom oryginalną, świeżą tożsamość.

Bohaterowie powieści Pielewina niejednokrotnie mówią o sprowadzaniu przez człowieka świata do poziomu słów: znaczeń i definicji. Sam autor jednak opiera swoją wielowymiarową książkę na wymyślonych przez siebie terminach i hasłach. Gdyby nie obecność oryginalnego nazewnictwa i gier słownych zastosowanych przez Rosjanina, jestem pewien, że książka nie zrobiłaby na mnie tak dużego wrażenia.

Wiktor Pielewin posłużył się bardzo ciekawym zabiegiem – przedstawił historię z perspektywy wampira żółtodzioba, który wampiryzmu uczy się od podszewki, a czytelnik śledzi jego losy przechodzenia przez coraz większe stopnie wtajemniczenia. Pisarz nie stworzył jednak zupełnie nowego świata. W książce występuje dużo klasycznych motywów wampirycznych, ale są one inteligentnie wplecione w ogólno-ironiczny charakter powieści. Wartą zwrócenia uwagi jest postać Draculi – ten mityczny wampir żyje od tysięcy lat, reinkarnując się w wielu różnych postaciach. Nie mogłem uciec przed skojarzeniami z rumuńskim filozofem Emilem Cioranem. Dracula Pielewina pochodzi z Rumunii i reprezentuje bardzo podobny nurt – melancholii i smutku W jego oczach człowiek skazany jest na wieczne cierpienie, przed którym nie ma ucieczki.

Batman Apollo to powieść bardzo wymagająca. Nie tylko przez występowanie neologizmów, terminów wykreowanych przez autora, ale także przez liczne nawiązania filozoficzne, politycznie i literackie. Wiele miejsca pisarz przeznacza klasykom rosyjskiej literatury – stawiając ich w krzywym zwierciadle – główny bohater regularnie, w komiczny sposób myli autorów, tytuły bądź klasyczne motywy. Pielewinowi nie można odmówić erudycji i znajomości sytuacji geopolitycznej świata. Dzięki tym czynnikom czuć, że pisanie Batmana Apollo sprawiło mu dużo radości.

Książka Pielewina to nie tylko eksperyment językowy. Znajdziemy w niej wiele elementów satyrycznych i krytycznych. Autor obśmiewa kulturę, jej jakość oraz drogę, którą podążają nowe mody. Nie mogło nie dostać się władzy i sytuacji politycznej. Przez całą książkę znajdziemy wiele takich aluzji do postaci Władimira Putina:

Najczęściej ich nie znałem [haseł w krzyżówce], ale raz udało mi się jej pomóc wyjaśniając, że „Prince of thieves” na dziewięć liter to nie Vlad Putin, tylko Robin Hood. Napełniło mnie to międzynarodową kulturową dumą.

Wampiry to istoty obdarzone nadzwyczajnymi zdolnościami. To one rządzą światem, ukryte pod boskimi imionami, a sterują ludzkością za pomocą tzw. Chaldejów, którzy znani nam są jako politycy i oligarchowie. I tu wracamy do wątków filozoficznych – nie można pominąć nawiązań do nietzscheańskiej teorii nadczłowieka. Bardzo dosłowny podtytuł Nadczłowiek – to brzmi superdumnie! tylko to potwierdza.

Muszę przyznać, że lektura książki niemiłosiernie mnie wyeksploatowała – zarówno czasowo, jak i psychicznie – niejednokrotnie musiałem przerywać jej czytanie. Mnogość neologizmów, umownych terminów i licznych nawiązań sprawiała, że czytając, czułem się trochę przytłoczony ilością informacji. Jednak po przerzuceniu ostatniej strony nie żałowałem wysiłku, gdyż w ogólnym rozrachunku książka Pielewina bardzo mnie zaskoczyła. Rynek popkultury w ostatnich latach został zasypany bardziej lub mniej ambitnymi podaniami o wampirach. Jednak obraz krwiopijcy w Batmanie Apollo zdecydowanie różni się od tradycyjnego, rzucając nowe światło na te istoty. Z wielkim zainteresowaniem sięgnę po poprzednie książki laureata rosyjskiego Bookera.

Batman Apollo - recenzja
Autor książki: 
Rok wydania: 
2014

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.