Klan czerwonego sorga

Wreszcie się udało! Fascynuje mnie coroczne przyznawanie literackiej Nagrody Nobla. Z jakiegoś powodu książki wyróżnionych pisarzy zwracają moja uwagę – zazwyczaj chodzi o ciekawość, dlaczego spośród tylu kandydatów z całego świata Akademia Szwedzka przyznała ją akurat tej, a nie innej osobie. W ręce wpadła mi książka zeszłorocznego Laureata – Chińczyka Mo Yana. Do sięgnięcia po jego publikację zachęciło mnie także uzasadnienie Akademii, która wręczyła Nagrodę temu „który z halucynacyjnym realizmem łączy opowieści ludowe, historię i współczesność”.

Klan czerwonego sorga to pięknie napisana opowieść, ewidentnie widoczna jest w niej charakterystyczna tendencja naturalistyczna, a wiele opisów nasuwa na myśl styl klasyków gatunku. Opowieść jest niezwykle brutalna, ale w swojej brutalności zaskakuje realizmem. Wielokrotnie miałem wrażenie, jakby relacjonujący był świadkiem wydarzeń.

Narrator to bohater opowiadający losy swojej rodziny – sam nie występuje w opisywanych wydarzeniach. Fabuła nie jest przedstawiona chronologicznie, wielokrotnie skaczemy w czasie – kilka rozdziałów poświęcone jest pradziadkowi narratora, kilka następnych stron przybliża nam losy jego wujka i ojca, aby następnie narrator mógł się skupić na poczynaniach babci i dziadka. Początkowo gubiłem się w wątkach, ale z czasem zrozumiałem zamysł artystyczny Mo Yana i w miarę szybko zacząłem czerpać z powieści to, co najlepsze. Ze strony na stronę klamrowy koncept stawał się coraz bardziej przejrzysty.

Głównym tematem książki jest konflikt japońsko-chiński. Niewiele uczymy się i mówimy o konfliktach na Wschodzie, zarówno tych z czasów drugiej wojny, jak i sprzed jej wybuchu. Była to wojna niezwykle dramatyczna, która pochłonęła miliony ofiar. Najciemniejszą jej stronę stanowiła jednak liczba cywilów chińskich, którzy ponieśli śmierć. Ich liczba kilkanaście razy przekroczyła straty regularnego wojska. Szacuje się, że w związku z masakrami dokonywanymi na ludności chińskiej życie straciło 17 milionów cywili. Mo Yan porusza także kwestie społeczne, opisuje przemiany ustrojowe oraz pierwsze echa ruchu komunistycznego. Wiele miejsca poświęca różnicom pomiędzy Chińczykami i Japończykami, którzy na świecie bardzo często nie są rozróżniani, często bywają myleni. Są to jednak dwie różne kultury, ludzie posiadający odmienne dziedzictwa.

W całej historii tytułowe „sorgo” towarzyszy wszystkim wydarzeniom. Rośnie w wodzie czerwonej od krwi, jest źródłem utrzymania wielu rodzin – to z niego wytwarza się pitą litrami wódkę. Wielokrotnie stanowi element metafor, przysłów, upersonifikowane jest świadkiem, niemal pomnikiem i świadectwem wydarzeń rozgrywanych na Dalekim Wschodzie. to istny symbol prowincji Shandong, gdzie rozgrywa się ta opiewająca trzy pokolenia i niemal czterdzieści lat historii fabuła książki.

Z pewnością sięgnę po kolejne książki autora. Na szczęście wraz z otrzymaniem Nagrody Nobla wzrasta zainteresowanie konkretnymi pisarzami – dzięki temu na rynku pojawia się coraz więcej tłumaczeń. Z chęcią zagłębię się także w życiorys Mo Yana. Większość opisów jest na tyle realistyczna, że miałem wrażenie, iż autor spisał swoje wspomnienia.

Klan czerwonego sorga
Autor książki: 
Rok wydania: 
2013

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.