Mroczna seria z czerwoną kroplą krwi

W ofercie polskich wydawnictw znajduje się wiele niesamowitych cykli, czy serii. Czerwona seria, Uczta Wyobraźni, Czarna Seria, Fabryka Sensacji etc. Przez wzgląd na czas jaki poświęciłem lekturze, liczbę znakomitych autorów, charakterystyczne logo, spójność okładkową i przygotowanie do druku postanowiłem kilka słów napisać o Mrocznej serii spod szyldu W.A.B. Wroński, Marinina, Mankell, Czubaj, Krajewski, Miłoszewski, Guzowska, przeszło sto książek, a wszystkie niezmiennie okraszone czerwoną plamką krwi.

Pierwszy kontakt z Mroczną Serią miałem przy okazji pracy w redakcji Valkirii Network. Dostałem wówczas do oceny trzy pierwsze tomy lubelskiego cyklu z komisarzem Maciejewskim w roli głównej, było to niewątpliwie duże wyzwanie. Na wstępie moją uwagę przykuło kapitalne retro-wydanie. Lubelska seria to kocioł do którego Wroński wrzucił takie składniki jak dzieje wojenne, przemiany polityczne w Polsce, sytuację społeczną, podziały wyznaniowe i kulturowe Europy I połowy XX wieku, do tego atmosfera Polski B i malowniczy Lublin. Łącznikami tych elementów są malowniczy Lublin i postać Zygi Maciejewskiego - twardziela jakich mało. Były bokser, uczestnik Wielkiej Wojny, policjant, pracownik Kripo, później zmuszony do współdziałania z UB - zawsze jego losy zależały od tego kto był przy władzy - jego cel zaś zawsze był jasny - dobrze służyć w dziale kryminalnym.

Cykl nie rozgrywa się chronologicznie i tak np. VII tom Kwestja Krwi jest tak naprawdę pierwszym, gdyż jego akcja rozgrywa się czasowo najwcześniej. Wroński wpadł na ciekawy pomysł osadzenia fabuły w czasach międzywojnia, czasu II Wojny Światowej i wreszcie początku komunizmu w Polsce. Dzięki temu cykl jest niezwykle różnorodny i ciekawy. Do tej pory ukazało się siedem tomów i mam nadzieję, że Wroński dotrzyma obietnicy i na mojej półce zagości ostatecznie dziesięć przygód Zygi. Miałem to szczęście, że udało mi się poznać Marcina Wrońskiego, autora cyklu. Najpierw przez Internet, gdy dziękowałem za udostępnienie drugiej z rzędu recenzji, face to face też okazał się bardzo sympatyczny, otwarty na rozmowę.

Marek Krajewski gdy pisał pod szyldem Mrocznej Serii i Wydawnictwa W.A.B. przechodził swój najlepszy okres literacki. Głowa Minotaura była pierwszą jego książką z jaką miałem styczność, od razu oczarowała mnie ponura atmosfera, czasy w których rozgrywa się akcja. Potem wsiąknąłem na maksa. Eberhard Mock i Breslau to duet doskonały - pisarz w profesjonalny i autentyczny sposób przedstawił miasto czasu wojny, a przewodnik w postaci Mocka tylko dodaje mu charakteru. Do tego wszystkiego duża dawka kryminału noir, brutalne zbrodnie, tajemnice, działania śledczych na granicy prawa i zasada, że cel uświęca środki. To co najbardziej mnie urzekło to fakt, że książki Krajewskiego są niezwykle nasycone odniesieniami do kultury wysokiej, jego postaci emanują inteligencją, a rozwiązania śledztw nigdy nie są banalne. Myślę, że nikogo nie dziwi, że zostały przetłumaczone aż na osiemnaście języków. Autor do dziś zebrał na swoim koncie Paszport Polityki, Nagrodę Wielkiego Kalibru, tytuł Ambasadora Wrocławia. Niestety rozstanie z Mroczną Serią w magiczny sposób zaszkodziło jego prozie. Po genialnych Eryniach i Liczbach Charona kolejne przygody Popielskiego zaczęły coraz bardziej przypominać fantastykę, z dużym zabarwieniem fabuły o genialnym dziwaku, rodem z filmów Piękny umysł  czy Gra tajemnic.  Ostatniej z nich - Władcy liczb  - nie udało (czyt. nie chciało) mi się dokończyć. Szalenie ciekawi mnie natomiast kolaboracja z Mariuszem Czubajem. Aleja samobójców i Róże cmentarne to niewątpliwy must have.

Przenieśmy się do chłodnej Szwecji. Zaczęło się od obejrzenia jednego odcinka serialu, później książki – Morderca bez twarzy i Psy z Rygi, następnie z górki jednym tchem reszta tomów o Kurcie Wallanderze. O Henningu Mankellu mógłbym napisać kilka artykułów, jest to niezwykle ciekawa, barwna, ale również tajemnicza postać. Twórczość szwedzkiego mistrza kryminału jest bardzo zróżnicowana, Mankell ma w swoim dorobku literackim dwanaście kryminałów o Wallanderze, kilka książek dla dzieci i powieści obyczajowe, a co ciekawe na każdym z frontów radzi sobie doskonale. Potwierdzeniem tego są miliony sprzedanych egzemplarzy na całym świecie, liczne nagrody i jeszcze liczniejsze ekranizacje. W reprezentacji Mrocznej Serii oczywiście znajdują się opowieści z Ystad i przygody tamtejszej komendy policji kryminalnej. Brutalne morderstwa, porwania, ataki hackerów, duchy przeszłości, problemy współczesnego szwedzkiego społeczeństwa, nierozliczone do dziś kolaboracje Szwedów z III Rzeszą i niezmiennie w książkach Mankella pojawiające się wątki rasistowskie, ksenofobiczne. Do tego silnie widoczne wątki afrykańskie - czarny kontynent jest jedną z największych pasji pisarza. Mankell znaczną część roku spędza w Mozambiku, gdzie kupił posiadłość, był tam przez kilka lat dyrektorem teatru. Tematyce afrykańskiej poświęcił kilka powieści, w Polsce ukazały się Wspomnienia brudnego anioła, Comédia Infantil i Mózg Kennedyego.

Rok temu świat obiegła bardzo smutna informacja - zdiagnozowana u niego raka. Miejmy nadzieję, że pisarzowi uda się skutecznie walczyć z chorobą.

Oprócz wielkich nazwisk czerwoną plamą krwi oznaczone są też książki bardzo dobrze zapowiadających się debiutantów. Mam tutaj na myśli Martę Guzowską i interesujące połączenie pracy (archeologia) z pasją (literatura). Czytając jej książkę Ofiara Polikseny miałem wrażenie, że jestem częścią ekipy pracującej na wykopaliskach. Skwar, trud pracy, pył niemal wyskakiwały z kartek. Bardzo sprawnie napisana książka, z niedowierzaniem czytałem informację, że to pierwsza publikacja autorki. Ponadto Wiktor Hagen i śledczy Nemhauser dorabiający jako kucharz w restauracji, Bartłomiej Rychter mający już na koncie cztery książki w Polsce, a trzy z nich ukazały się za granicą. Tak prezentuje się ławka rezerwowych.

Nie można zapomnieć o reszcie zagranicznej reprezentacji w szeregach serii. Po jednej książce przeczytałem od Marininy i Indridasona. Rosyjska pisarka ma świetne doświadczenie w postaci pracy w milicji kryminalnej. W 1998 roku mimo posiadanego wysokiego stopnia zrezygnowała ze służby na rzecz pisania. Indridason natomiast to kolejny reprezentant północy, Islandczyk przedstawia niezwykle ponurą stronę swoich rodzinnych okolic. Głos, który miałem okazję czytać jak wskazuje tekst na okładce to psychologiczna głębia, samotne ludzkie cienie i przejmujący chłód.  Kolejnym odkryciem była seria Philipa Kerra, której akcja rozgrywa się w nazistowskich Niemczech. Zawsze chciałem przeczytać dobry kryminał rozgrywający się w samym sercu III Rzeszy. Jak dotąd za mną dwa tomy, co oznacza, że czeka na mnie jeszcze siedem. Nie mam wątpliwości, że po nie sięgnę.

Oczywiście nie samą Mroczną Serią człowiek żyje dlatego nie udało mi się jeszcze przeczytać wszystkich książek cyklu. Wstyd się przyznać, ale spośród książek najbardziej ostatnio popularnego autora Zygmunta Miłoszewskiego w rękach miałem na razie tylko powieść Bezcenny. Nie trudno tutaj znaleźć podobieństwa do filmu Vinci, mimo to jest bardzo sprawnie napisanym, trzymającym w napięciu thrillerem sensacyjnym. Surowa ocena polskiego społeczeństwa, władzy, służb specjalnych i praw rządzących współczesnym nam światem. To mój pierwszy i najsilniej ugruntowany w głowie punkt odbioru książki.

Bardzo dobrze, że w poczet Mrocznej Serii nie wchodzą tacy autorzy jak Nesbo, Lackberg, Nesser - co za dużo to niezdrowo, a dzięki temu mamy ciekawą rywalizację wydawniczą na rynku książek. Dzięki zaległościom stworzyłem fundamenty dla kolejnego artykułu, gdy zapoznam się z twórczością Czubaja, Miłoszewskiego i nadrobię Marininę. Tymczasem nie pozostaje mi nic innego jak polecić Mroczną Serię. Tak od serca. Po prostu!

Mroczna seria z czerwoną kroplą krwi
Rok wydania: 
2015

Komentarze

Całą serię o Teodorze Szackim mogę polecić z czystym sercem. Henninga Mankella lubiłam swojego czasu, jednak przez pewne wydarzenia, mam do niego.. może nie traumę, ale wracają smutki, więc choć lubię jego kryminały, muszę od nich odpocząć. Zapraszam do siebie :) http://mysli-zaczytanej.blogspot.com

Dodaj komentarz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.